Luty–marzec: cięcie i planowanie
To okno na przycinkę drzew owocowych i krzewów — jeszcze przed ruszeniem soków, ale już po najostrzejszych mrozach. Na Śląsku zwykle wypada to w drugiej połowie lutego, wcześniej niż w centralnej Polsce.
Zaraz po cięciu warto rozdrobnić gałęzie: świeże drewno idzie przez rębak łatwiej niż wysuszone, a zrębki zdążą przeleżeć do sezonu i będą gotowe jako ściółka.
Pod koniec marca: pierwsze grabienie trawnika, usunięcie liści i resztek po zimie, ocena strat po pleśni śniegowej.
Kwiecień–maj: start sezonu
Pierwsze koszenie zwykle w pierwszej połowie kwietnia, gdy trawa osiągnie 8–10 cm. Pierwsze cięcie robi się wyżej niż docelowo, żeby nie osłabić darni po zimie.
Po drugim koszeniu — najlepszy wiosenny termin na wertykulację i aerację. To także moment na dosiew przerzedzonych miejsc i nawożenie nawozem wiosennym o wysokiej zawartości azotu.
Maj to szczyt wzrostu: trawnik wymaga koszenia co 7–10 dni. To również dobry czas na zakładanie nowych trawników i przygotowanie gleby pod nasadzenia.
Czerwiec–sierpień: utrzymanie i cięcie żywopłotów
Koniec czerwca to pierwszy termin cięcia formującego żywopłotów, po zakończeniu wiosennego przyrostu. Drugie cięcie wypada w sierpniu.
Uwaga na okres lęgowy ptaków: od 1 marca do 15 października nie wolno usuwać ani ciąć krzewów, w których znajdują się zajęte gniazda. Przed cięciem trzeba żywopłot obejrzeć.
W lipcu i sierpniu przy suszy podnosi się wysokość koszenia — wyższa trawa lepiej zacienia glebę i wolniej traci wodę. To zły moment na wertykulację i nawożenie azotem.
Druga połowa sierpnia otwiera najlepsze okno w roku na zakładanie nowego trawnika.
Wrzesień–październik: druga szansa
Wrzesień to drugi dobry termin wertykulacji i aeracji, a także ostatni moment na dosiew z realną szansą przyjęcia się przed zimą.
Nawożenie jesienne — nawozem o niskiej zawartości azotu, a wysokiej potasu, który poprawia mrozoodporność. Nawożenie azotem we wrześniu to typowy błąd: pobudza wzrost, który nie zdąży zdrewnieć przed mrozem.
Od połowy października zaczyna się sprzątanie liści. Najlepiej w dwóch turach — w trakcie opadania i po jego zakończeniu.
Listopad–styczeń: domknięcie sezonu
Ostatnie koszenie na przełomie października i listopada, na wysokość nieco większą niż zwykle — zbyt nisko skoszona trawa gorzej znosi zimę.
Do końca listopada trzeba usunąć z trawnika resztki liści. Warstwa liści leżąca pod śniegiem to najprostsza droga do pleśni śniegowej i żółtych placków na wiosnę.
Grudzień i styczeń to czas przeglądów sprzętu i planowania. Jedyna praca w ogrodzie to strząsanie mokrego śniegu z żywopłotów i iglaków, żeby nie rozłamał krzewów.

